środa, 16 stycznia 2013

Dla niej i dla niego… ;-)

To była szybka akcja! 10 rano telefon od Moniki do mojej siostry z pytaniem czy dałabym radę na wieczór zrobić torcik. Nie lubię odmawiać, więc oczywiście się zgodziłam (chociaż miałam bardzo mało czasu). Na szczęścia Paulina zobowiązała mi się pomóc, bo inaczej byłoby ciężko. Śmietanowy torcik był przeznaczony na wspólne urodziny Bartka (męża Moniki) i ich koleżanki Ewy. Bartek zażyczył sobie blondynę, a Ewa pana w stroju borata. Przyznam się szczerze,że strasznie nie lubię robić ludzików – męczę się z nimi zawsze(!) Ale jak to mówią: „praktyka czyni mistrza”, więc trzeba ćwiczyć…
Poniżej wyniki mojej „męczarni” z ludzikami ;-)
 


 

1 komentarz: