niedziela, 23 czerwca 2013

W 80 dni dookoła świata



15 czerwca moja siostra przygotowywała kolejną imprezę fabularyzowana dla dzieciaków. Tym razem na podstawie książki Juliusza Verne „W 80 dni dookoła świata”. Powoli stało się już tradycją, że dzień i noc przed imprezą siedzę i piekę około 100 babeczek lub ciasteczek dla uczestników (poprzednio były np. babeczki pirackie <http://slodkibiznes.blogspot.com/2012/06/pirackie-babeczki.html> lub ciasteczka zimowo-świąteczne z Fiffi Niezapominajką <http://slodkibiznes.blogspot.com/2012/12/ciasteczka-na-rajd-dla-dzieci.html>).Tym razem największa atrakcją był lot balonem (na uwięzi, ale dla dzieciaków to i tak była wspaniała sprawa), więc babeczki również były z balonami :-)








1 komentarz:

  1. Witaj jestem pod wrażeniem jak bardzo jesteś zdolna.
    Ja również w domu piekę co nieco na święta itd ale na pewno nie wygląda to tak :D bardziej prowizorka. Piszę do Ciebie jednak z innym zapytaniem a mianowicie sieci komórkowej, postanowiłam zmienić dotychczasową ponieważ sprawiała wiele problemów:P Poszperałam troszkę w necie i natrafiłam na https://toya.net.pl/mobilna Czy słyszałaś może kiedyś o niej? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń